Apteczki

Warto mieć zawsze ze sobą, bo nawet górski Chuck Norris czasem się skaleczy czy też przydarzy mu się wypadeczek. W tym tekście postaram się zamieścić jaki skład powinna mieć apteczka turystyczna. Dodam, że niekoniecznie warto kupować apteczki gotowe, a samemu je sobie skompletować, tak wychodzi dużo taniej.

Krewka leci

Podstawowym wyposażeniem są bandaże, plastry oraz środek odkażający rany. Tutaj polecam plastry z metra i plastry na pęcherze, oczywiście nie nosimy ze sobą wszystkich, tylko wyjmujemy kilka.  Bandaże to ten uciskowy i ten elastyczny więcej raczej nam nie trzeba. Jeden służy do opatrzenia ran a drugi przyda się przy stabilizowaniu stawów i mięśni podczas zwichnięć, nadwyrężeń i złamań. Płyn dezynfekujący, polecam sól fizjologiczną, można ją kupić w aptece w małych 10, 20 i 50 ml buteleczkach. Dobrym pomysłem jest też dorzucenie do apteczki maści czy też żelu przeciwzapalnego, przeciwbólowego i rozgrzewającego. Jest wiele maści i żeli, które są 3w1.

Folia ratunkowa

Kolejnym bardzo istotnym elementem wyposażenia apteczki, jest folia NRC, potocznie nazywana kocem ratunkowym. Jest to cienka, metalizowana płachta, której zadaniem jest zatrzymanie ciepła organizmu i spowolnienie wychłodzenia naszego organizmu, zapobiega również przed nadmiernym nagrzaniem w promieniach słonecznych. To właśnie ta niepozorna folia uratowała niejedno życie. Folia jest dwustronna. Jeśli chcemy uchronić poszkodowanego przed utratą ciepła okrywamy go srebrną stroną do ciała, natomiast, kiedy chcemy uchronić przed przegrzaniem organizmu wtedy srebrną stroną na zewnątrz.

Coś jeszcze?

Tak. Warto spakować: gumowe rękawiczki (najlepiej bezlateksowe, co raz więcej osób jest uczulonych na latex), maseczkę do sztucznego oddychania, nożyczki, plaster na szpuli, chustę trójkątną oraz jałowe gaziki o różnej wielkości. Dobrym pomysłem było by też dodanie do tego silnego gwizdka, którym możemy wzywać pomocy, oraz światła chemicznego czy racy ratunkowej, aby oznaczyć pozycję w ciemności.

Dodam, że niektóre nawet z droższych apteczek turystycznych gotowych nie są wyposażone prawidłowo i trzeba będzie je uzupełniać, dlatego proponuję sporządzić sobie taką apteczkę samemu. A zamiast pięknego materiałowego opakowania oznaczonego jako apteczka, możemy użyć zwykłego worka kompresyjnego. Ceny gotowych apteczek to od 80 do 250 zł, a nawet ta za 250 zł nie zawiera chociażby czegokolwiek do odkażania ran. Swoją apteczkę skompletujemy za maksymalnie 120 zł, licząc już z workiem kompresyjnym.

Autor: Borys Sier

Osoby aktywne w grupie fb Z Miłości do Tatr zapraszamy do administracji grupy po rabaty do sklepu skalnik.pl z którym współpracujemy.