Dolina Chochołowska

źródło mapa-turystyczna.pl

Dane merytoryczne uwzględniające start z Siwej Polany i zakończenie na Polanie Chochołowskiej

Dolina Chochołowska to najdłuższa dolina znajdująca się w polskich Tatrach, w jej otoczeniu znajduje się wiele malowniczych polan, na których znajdziecie pasterskie chaty i szałasy. Trwa tu po dzisiejszy dzień wypas owiec oraz jest to jedyna dolina, do której możecie zabrać swojego pasiaka, kociaka, kozę czy inne ukochane zwierze. Tak do Doliny Chochołowskiej mają wstęp psy i inne zwierzęta, tak samo jak na Drogę pod Reglami.

fot. Kat Zielińska

A wiec ruszamy. W magiczny sposób, samochodem, busem czy innym sposobem znaleźliśmy się na Siwej Polanie i ruszamy asfaltową drogą w po bardzo delikatnym nachyleniu pod górę. W Chochołowskiej możemy również poruszać się rowerem.  Mijamy wejście do Tatrzańskiego Parku Narodowego i jesteśmy już na tej właściwej Siwej Polanie. Ukośna spora łąka gdzie znajdziemy pasterskie chaty oraz krzyż upamiętniający wizytę Jana Pawła II w czerwcu 1983 roku.

fot. Magdalena Białkowska

Ścieżka, którą idziemy prowadzi cały czas wzdłuż Potoku Chochołowskiego i aż do Polany Huciska będziemy szli asfaltową drogą. Po lewej i prawej widzimy wysokie i proste jak struna górskie świerki. Bardzo często na tym szlaku możemy spotkać jelenie, ponieważ właśnie tutaj znajduję się ich główna ostoja. Docieramy na koniec asfaltowej drogi. To właśnie z Polany Huciska wydobywano kiedyś złoża kwarcowo-hematytowe oraz pirytowe. Tutaj dolina poszerza się i widzimy kolejną chatę pasterską, w której od 7 lat urzęduje baca Anrzej Z.  Z drogi asfaltowej zeszliśmy na ubitą i kamienistą. Idąc dalej zaraz za polaną Huciska  trafiamy na Chochołowskie Źródło będące jednym z większych w tatrach. Następnie po kilkunastu minutach marszu “kocimi łbami” po prawej stronie mijamy Szczelinę Chochołowską czyli największą jaskinię w tej okolicy.

fot. Anna Rog

Idąc dalej naszym szlakiem dochodzimy do skrzyżowania, idąc w lewo prowadzi na Polanę Chochołowską natomiast w prawo zaprowadzi nas do Doliny Starorobociańskiej. My idziemy w lewo i natrafiamy po drodze na dużą ilość pasterskich chat, wyglądają jak mała wieś.  To właśnie dzięki pasącym się tu owcom polana na wiosnę pokrywa się krokusami.  Powoli zbliżamy sie do końca dzisiejszej wędrówki, po prawej w oddali wyżej widzimy drewniany mały kościół Św. Jana Chrzciciela, przekształcił się on z małej kapliczki postawionej przez pasterzy w 1960 roku.  Warto tam zajrzeć. Mamy też stamtąd doskonały widok na Polanę Chochołowską.

fot. Janusz Dziedzic

Idąc dalej docieramy do schroniska. Dolina Chochołowska jednak dla wielu jest dopiero początkiem. To z tego miejsca zaczynamy szlaki na Wołowiec, Grzesia, Rakoń, Rohacze czy też Trzydniowiański Wierch lub Kończysty oraz Bystrą i Błysza.

fot. Piotr Dejko
fot. Edyta Gorczyca
fot. Katarzyna Hoffman

Pamiętajcie o tym aby nie śmiecić na szlaku, zostawmy Tatry i nasz Park narodowy w doskonałym czystym stanie. Dolina Chochołowska jest niestety bardzo mocno zaśmiecona przez nieodpowiedzialnych turystów…

Borys Sierżant