Dolina Kościeliska

źródło: mapa-turystyczna.pl

Dane merytoryczne uwzględniające start w Kirach i zakończenie szlaku na Hali Ornak przy schronisku:

Dzisiejszą wędrówkę rozpoczynamy w miejscowości Kiry, ruszamy zielonym szlakiem i płacimy za wstęp do TPN. Kamienistą ścieżką, chociaż bardziej bym nazwał to drogą gruntową przeplataną na „kocie łby”. Po prawej stronie mijamy Kościelskie Kopki, które będą towarzyszyły nam przez kilka chwil, po lewej widzimy Mały Regiel. Nasz szlak prowadzi wzdłuż Kościeliskiego Potoku.  Przechodzimy przez długą prostą mijamy odbicie szlaku na Czerwone Wierchy i idziemy w prawo przed nami dalej spokojny szlak po płaskim.  Na tych polanach bardzo często można spotkać Baców ze swoimi owieczkami oraz w bacówce kupić pyszne oscypki, nie mylić z serkami, które nie są tak dobre.  Idziemy dalej szeroko otwartym terenem gdzie na zboczach widzimy wiele połamanych przez Halny drzew. Dochodzimy do kolejnego rozwidlenia szlaku. Tym razem na szlak prowadzący przez Kominiarski Przysłop, Kominiarską Przełęcz do Doliny Chochołowskiej.  Tak… Dolina Kościeliska ma w swoim najbliższym otoczeniu wiele innych szlaków i różnych atrakcji takich jak jaskinie, ale powoli.

fot. Janusz Dziedzic
fot. Piotr Dejko
fot. Piotr Dejko

Idąc dalej napotykamy kapliczkę górską i kawałek za nią trafiamy na tablicę informującą nas to tym, że w przeszłości znajdowała się tu osada górnicza.  Po kilku minutach marszu trafiamy na następne rozwidlenie się szlaku. Tym razem możemy skręcić do Jaskini Mroźnej. Jest ona oddalona od Doliny Kościeliskiej o jakieś 15 min drogi niezbyt mocno pod górę. Została udostępniona do zwiedzania i jest w pełni oświetlona i wentylowana. Warto jednak pamiętać, bywa tam ciasno ale dacie rade się przecisnąć wiec spokojnie.  Jeśli nie skręciliśmy w stronę jaskini to dosłownie po 50 metrach trafiamy na kolejne rozejście się szlaku tym razem możemy odbić na Halę Stoły.

fot. Iwona Piątek

Prosty i łagodny szlak za to bardzo mało uczęszczany z pięknym widokiem na Ciemniak.  Jednak my dzisiaj się skupiamy na samej dolinie, o odejściach od niej będziecie mogli przeczytać w innych artykułach.  Idąc dalej mamy wśród siebie pionowo ścięte skały z obu stron i potok, który przekraczamy przez mostki. Po dłuższej chwili docieramy do szerokiej polany Pisana i z lewej widzimy wypłaszczony teren a z prawej wysokie pionowe skały.

fot. Ewelina Romańska
fot. Ewelina Romańska
fot. Janusz Dziedzic

Z lewej widać szlak jednak jest on jedno kierunkowy i w tym wypadku schodzi do doliny wiec idziemy dalej prosto. Docieramy do odbicia w lewą stronę, które doprowadzi nas do Wąwozu Kraków a dalej drabinką do Smoczej Jamy i na koniec wspomnianym wcześniej szlakiem jednokierunkowym do Doliny Kościeliskiej.

fot. Anna Rog
fot. Katarzyna Zielińska

Szlak ten jest niezbyt wymagający jednak jest około 10 m drabinka oraz łańcuchy na zewnątrz Smoczej Jamy lub łańcuchy wewnątrz Smoczej Jamy. Wewnątrz dosłownie na kilka sekund przyda się latarka. Wybierając szlak dalej prosto po kolejnych może nawet nie 50 metrach po prawej widzimy odbicie i łańcuch a za nim jest drugi i to tyle łańcuchów tego odbijającego szlaku, a prowadzi on do Jaskini Mylnej, Raptawickiej i Obłazkowej.

fot. Katarzyna Zielińska
fot. Katarzyna Zielińska

Tu już trochę bardziej wymagające jaskinie i przede wszystkim nie są oświetlone i czasami mogą być zalane wodą. Jednak warto wejść i zobaczyć z okna Jaskini Mylnej dolinę z góry. Ps. To jest jaskinia Janosika!!!

Idąc dalej prosto docieramy do Smytnej polany gdzie znajduje się wylot Doliny Tomanowej przez, którą możemy dotrzeć na Czerwone Wierchy. Napotykamy również odbicie na czarny szlak prowadzący na Smreczyński Staw.

fot. Anna Rog
fot. Janusz Dziedzic

Przed nami już tylko ostatnich kilka kroków i na końcu Doliny Kościeliskiej trafiamy na schronisko  na Hali Ornak. Ostatni kawałek podążamy żółtym szlakiem.

Do zobaczenia na szlaku i pamiętajcie żeby nie śmiecić i nie niszczyć nic po drodze. Skoro potrafiliście przynieść pełne i ciężkie to lekkie i puste dacie rade zanieść z powrotem i wyrzucić do śmietnika.

Borys Sierżant