Kasprowy Wierch

źródło mapa-turystyczna.pl
źródło mapa-turystyczna.pl

Dane merytoryczne uwzględniające start z Kuźnic przejście przez Boczań na Hale Gąsienicową i dalej na Kasprowy Wierch:

Kasprowy to szczyt na, który każdy powinien wejść, piękne widoki po drodze jak i na samym szczycie. Słyszy się opowieści jak to ludzie czekają w kolejce po bilety na kolejkę po pięć godzin, a jak widzicie w tabelce dotrzecie tam na spokojnie nie biegając w lekko ponad trzy i pół godzinki.

Wejść na Kasprowy mamy trzy, możemy ruszyć  żółtym szlakiem przez Dolinę Jaworzynki i dalej na Hale Gąsienicową, możemy też wskoczyć zielonym szlakiem przez Dolinę Kasprową lub najlepszą według mnie opcja niebieskim szlakiem przez Boczań.

A wiec nogi za pas i ruszamy. Na Kasprowy możemy ruszyć nawet o 9 czy 10, przed nami licząc z odpoczynkami i zejściem około 6 godzin. Dojeżdżamy w jakikolwiek sposób do Kuźnic i tutaj wchodzimy na szlak, przechodzimy przez mostek, uiszczamy opłatę i stoimy na rozdrożu szlaków na żółty i niebieski. My wybieramy niebieski bo przecież widoki widoki widoki :). Ruszamy na początku dość stromo pod górę po kamieniach ułożonych w szlak, po kilku minutach docieramy do rozejścia szlaku na nasz i na szlak prowadzący na Nosal. Skręcamy w prawo i już teraz w mniejszym nachyleniu idziemy dalej po skałkach wśród górskich sosen w górę, po drodze mamy mnóstwo potoków górskich. Dochodzimy do pierwszych skałek i szlak skręca w lewo. Dalej idziemy troszkę w dół by znów podejść w górę, kończy się powoli linia lasu i wychodzimy na Boczań. Szlak dalej wiedzie w sypkich skałkach układających się w szlak. Po prawej stronie mamy litą skałę a po lewej piękny widok na Podhale.

Został nam już tylko kawałek i nasz szlak połączy się ze szlakiem żółtym, który wiódł przed Dolinę Jaworzynki. Docieramy do połączenia szlaków i jesteśmy na na Przełęczy Między Kopami, mamy z tego miejsca piękny widok na Giewont, Podhale a po prawej stronie Wielką Kopę Królową.

Proponuję tutaj zrobić mały odpoczynek i zachłysnąć się pięknymi widokami. Po kilku minutach przerwy ruszamy w stronę Hali Gąsienicowej, miejsca niezwykle malowniczego z przepięknymi widokami. Docieramy na nią ubitą ścieżką dalej trochę kamieni ułożonych w szlak i już jesteśmy. Hala Gąsienicowa przed nami. Tutaj duży stop i podziwianie bajecznych widoków na Tatry, Haty oraz malowniczą i kolorową roślinność.

Na Hali Gąsienicowej możemy zrobić sobie postój również w schronisku Murowaniec. Możemy siąść przy drewnianych ławach, zrobić sobie odpoczynek na jedzenie i picie. Jeśli jesteśmy z rana to gwarantuje wam, że tutejsza jajecznica przebije najlepsze śniadanie z najlepszych hoteli świata, jeśli natomiast jesteśmy tutaj przed południem to gorąco polecam Kwaśnicę, która w tutejszym wydaniu stanowi pierwsze i drugie danie ponieważ jest na bogato. Skoro już jesteśmy najedzeni i wypoczęci to ruszamy dalej. Jeśli jedliśmy lub byliśmy w Murowańcu to ruszamy niebieskim szlakiem a następnie po dosłownie chwili przeskakujemy na żółty, jeśli natomiast nie zachodziliśmy do Murowańca to idziemy kawałek czarnym szlakiem i również przeskakujemy na żółty.

Szlak wiedzie po ułożonych skałkach pod górę, nachylenie jest niewielkie. Dalej docieramy do wyciągów narciarskich, które funkcjonują w zimę. Przechodzimy pod nimi i dalej zmierzamy skałkowym szlakiem w górę, nachylenie już nam się lekko zwiększa, by następnie przekształcić się w dość mocne nachylenie a szlak zmienia się z ułożonych skałek w schody ułożone z większych skał.

Dalej szlak będzie nam się przeplatał z wcześniej wspomnianych schodów na skałki płaskie ułożone pod górę. Nie zapominamy o rozglądaniu się, odpoczynkach i podziwianiu piękna Tatr. Z każdej strony widok powala i jest co raz wyżej i piękniej. Po lewej widoki na Skrajną Turnie, Pośrednią Turnie a wyżej zobaczymy też Świnice. Po prawej Kasprowy Wierch i Nalepki, w dole piękny widok na Hale Gąsienicową, Podhale  oraz Uhrocie Kasprowe.

Zmierzamy teraz zakrętem w prawo już końcówką podejścia i docieramy na Suchą Przełęcz i jesteśmy w miejscu gdzie dociera kolej gondolowa, nasi znajomi, którzy zdecydowali się na przejażdżkę kolejką pewnie jeszcze czekają w kolejce w Kuźnicach 🙂

Widzimy szlak prowadzący w stronę Świnicy, dochodzimy do stacji kolejki i po cywilizowanych schodach niczym kozica hasamy na sam szczyt. Tutaj pragnę zauważyć, że większość osób, która wjechała tutaj kolejką, nie ma sił ani chęci aby wejść na Kasprowy Wierch i zostają na Suchej Przełęczy. Schodami docieramy na sam szczyt wchodzimy w szczytową skałę i oto jesteśmy.

Kasprowy odwdzięcza się nam i pokazuje wszystko piękne i bajeczne co ma do pokazania. Tatry Słowackie, Tatry Zachodnie oraz Tatry Wysokie. My sami stoimy na granicy Tatr Zachodnich i Tatr Wysokich. Bardzo często możemy tutaj też spotkać miejscowych, mianowicie ptaki. Te drapieżne polują zazwyczaj po stronie Słowackiej w dolinie, a te malutkie lądują blisko nas na szczycie Kasprowego

Odpoczywamy, łapiemy chwilę, widoki i patrzymy na to co od setek lat niezmienne. Jeśli już czas wracać to mamy dwie opcje. Wracamy drogą, którą tu przyszliśmy lub wracamy zielonym szlakiem przez Dolinę Kasprową. Ja polecam tą drugą opcje ponieważ pójdziemy w nowe miejsce a widoki będą inne.

W gratisie dodaje kilka zdjęć z zejścia zielonym szlakiem

Na koniec, pamiętajcie aby wszystkie ślady naszej obecności zabierać ze sobą, nie śmiecimy i nie niszczymy niczego w naszych kochanych Tatrach!!!

Borys Sier