Kije turystyczne

Zlitujmy się nad naszymi kolanami. Szczególnie zimą. Kije trekkingowe mocno odciążają nasze kolana, które i tak dostają w górach w kość. Powodują również, że nasza pozycja jest bardziej stabilna. W tym artykule opiszę dla was kije trekkingowe i jak je dobrać.

Długość

Kije trekkingowe jak wiadomo możemy składać i rozkładać, to właśnie dzięki temu są tak mobilne. Możemy je spokojnie przytroczyć do plecaka i nie będą nam przeszkadzały, nie będą wystawały niczym sztacheta z paseratti Janusza. Maksymalna długość osiąga 150 cm a minimalna to zazwyczaj 60. Niektóre modele są po złożeniu nawet długość 30 czy 40 cm.

System blokowania

Istnieją dwa systemy blokowania, pierwszy polega na rozszerzaniu się trzpienia wewnątrz kija, który zaciskamy poprzez skręcenie jednego z trzech segmentów. Drugi to zacisk, który zamykamy i otwieramy aby regulować. Zdecydowanie łatwiejszym i bardziej funkcjonalnym jest ten drugi. Trzecim już odchodzącym do lamusa systemem jest system stosowany również w sondach lawinowych. Kije połączone są w środku linką, po rozłożeniu wszystkich segmentów zaciągamy ją i zabezpieczamy.

Aluminium

Kije zazwyczaj produkowane są z lekkiego i wytrzymałego aluminium. Aluminium zazwyczaj powinno być oznaczone symbolem 7025, oznacza to najlepszą jakość tego stopu. Zdarzają się też kije wykonane z gorszego rodzaju aluminium, wtedy zwracamy uwagę na liczbę, im mniejsza tym mniej trwałe aluminium.

Chwyty

Chwyty mogą przybierać różne kształty i zazwyczaj wykonane są z czterech rodzajów materiału. Neoprenu, mieszanki gumy z korkiem, samej gumy lub plastiku. Pierwsze dwa są zaliczane do najwygodniejszych, nie powodują otarć i mniej pocą się przy nich dłonie. Pozostałe dwa są dużo bardziej wytrzymałe, ale są mniej wygodne, a dłonie się bardziej na nich pocą. W lato lepiej sprawdzi się neoprenowa rączka, niż ta wykonana z gumy. Musimy jednak pamiętać, że neopren troszeczkę nasiąka, guma jednak wcale. Jeśli chodzi o kształt rączki to tutaj patrzymy indywidualnie, tak aby było nam wygodnie. Kije muszą dobrze leżeć w dłoni.

Końcówki

Końcówki każdego kija powinny być wykonane z wytrzymałych materiałów, to przecież one mają non stop kontakt z podłożem, niezależnie twardym czy miękkim. Większość kijów trekkingowych lepszych producentów zaopatrzona jest w końcówkę widłową. Jest ona zbudowana ze stopu wolframu z tytanem i gwarantuje nam ogromną wytrzymałość, możemy być pewni, że to właśnie ona ostatnia ulegnie zużyciu. Te tańsze wyposażone są w końcówkę zrobioną ze stali. Nie jest ona tak bardzo wytrzymała i może odkształcać się i zdzierać w dużo szybszym tempie.

Konserwy

Konserwatyści do dziś śmieją się z kijów trekkingowych, bo przecież nie są im potrzebne. Jednak dobrze dobrane kije bardzo mocno odciążają nasze nogi, co jest serio zbawienne. To przecież na nogach mamy zamiar przejść przez całe góry świata. W dzisiejszych czasach, kije trekkingowe to podstawowy element wyposażenia górołazów. Właśnie o zdrowotnym aspekcie kijów i o ich prawidłowym dobraniu przeczytacie poniżej oraz jeszcze trochę o technologii ich wykonania.

Na zdrowie

Kije wpływają pozytywnie na nasze nogi, to jest niezaprzeczalne. Podczas marszu po równym terenie obciążenia dochodzą do około 13 ton. Pomyślcie co się dzieje, kiedy idziemy w góry, wchodząc mamy już dużo większe obciążenie, a najgorsze przychodzi podczas schodzenia. Niemieckie Pogotowie Górskie jakiś czas temu opublikowało artykuł, z którego możemy się dowiedzieć, że ta wartość przy wchodzeniu sięga nawet 28 ton, a przy schodzeniu 34 ton na każde 60 minut górskiej wędrówki. Jak dla mnie dobitnie pokazali, że jednak warto odciążyć nasze nogi. Poza tym, że wspieramy układ ruchowy, dodatkowym atutem używania kijków jest ułatwienie poruszania się w zróżnicowanym terenie. Bardzo często ma wpływ na zwiększenie prędkości, stabilizuje postawę, pozwala łatwiej utrzymać równowagę oraz zdecydowanie wspomaga na podejściach i zejściach w stromym terenie.

Technologia

Na rynku mamy dostępnych wielu producentów oraz wiele różnych rozwiązań, niektóre z nich są dobre inne gorsze a jeszcze inne nie powinny się w ogóle pojawić. Przy produkcji kijów zazwyczaj jest stosowane aluminium jak już wiecie czym wyższa liczba stopu tym lepsze to aluminium. Np. kije których wartość nie przekracza 99 zł zazwyczaj są produkowane z aluminium o symbolu 5000, takie kije mogą już po pierwszym wyjściu nadawać się do śmieci. Miękki materiał ulega uszkodzeniu a końcówki zrobione ze stali mogą nie wytrzymać starcia z skałkami czy innym twardym podłożem. Z czystym sercem można polecić produkty firmy Black Diamond i Kamperdell. Produkty tych firm są wykonane z aluminium o znaczniku minimum 7000. Ten stop zapewnia nam dużą wytrzymałość, a końcówki jak już pisałem wyżej, są praktycznie niezniszczalne w warunkach użytkowych.

Tutaj chciałbym też zwrócić uwagę na kije, których regulacja polega na zakręcaniu  jednego segmentu na drugim. Nie jest to najlepszym rozwiązaniem, bo nawet po jednym wyjściu, kiedy to wrócimy i nie zabezpieczymy zawilgoconych kijów, może dojść do uszkodzenia zacisku i kije będą nadawać się do śmietnika. Takie kije również muszą być odpowiednio konserwowane po każdym użyciu. Blokada drugiego typu, czyli zaciski. Jest to dużo lepsze rozwiązanie, jedyną konserwacją jest to, że po powrocie należy kije rozłożyć i dać im wyschnąć. Dodatkowym atutem jest możliwość regulowania ich nawet w grubych rękawicach.

Jak dopasować kije

To chyba najważniejszy punkt tego całego artykułu. Niezależnie jaki model kijów posiadasz, regulacja przebiega zawsze podobnie. Oczywiście jeśli są regulowane, ale o takich regulowanych nawet nie rozmawiamy.

Stajemy wyprostowani, ale nie jak struna. Postarajmy się o nasza naturalną postawę. Bierzemy kije i pierwszy dolny segment ustawiamy w pozycję stop, czyli max. Następnie drugi segment regulujemy tak aby kąt zgiętej w łokciu ręki wyniósł 90 stopni. W pętlę nadgarstkową rękę wkładamy od dołu, a następnie regulujemy paski. Po poznaniu swojej wysokości kija warto zmierzyć wysokość od podstawy do wysokości dłoni i ustawić kije tak aby nie były w pozycji stop na żadnym z segmentów. Jeśli to możliwe oczywiście. Czyli jeśli wysokość od ziemi do dłoni wychodzi np. 135, to na każdy z segmentów wysuwamy do pozycji 135. W takim ustawieniu kije będą bardziej stabilne niż w pozycji stop. Starajmy się również regulować kije podczas wchodzenia i schodzenia. Gdy wchodzimy postarajmy się trochę skrócić kije, natomiast jeśli schodzimy to troszeczkę kije wydłużamy.

Na koniec dodam, że warto aby nasze kije miały w zestawie wąski i szeroki talerzyk a najlepiej jeszcze końcówki do używania ich w mieście, stópki. No i rzecz ważna, kije nie nadają się do klepania Grażyny po zadku, mogą ulec uszkodzeniu od powstałych bocznych naprężań.

Borys Sier

Serdecznie wszystkim polecamy sklep skalnik.pl z którym współpracujemy.

Zdjęcia udostępnione dzięki uprzejmości skalnik.pl