Krzesiwa

Ogień od dawien dawna był pożądany i jak wiadomo czasem jego obecność stanowi o przetrwaniu. Można przy nim się ogrzać, na nim podgrzać jedzenie czy picie oraz sygnalizować nim swoją pozycje. To tylko jego trzy zastosowania, które mogą nam się przydać podczas dłuższych wypadów. Tutaj wspomnę o krzesiwach, a dlaczego o krzesiwach? Bo zapałki zamakają a zapalniczki nie zawsze działają. Krzesiwa to w naszych czasach niezawodny sposób na uzyskanie ognia nawet w najtrudniejszych warunkach. Jednak na rynku mamy dostępne kilka rodzajów krzesiw, więc które wybrać?

Krzesiwo Gerber Bear Grylls

Krzesiwo firmy Gerber, nie, nie tej co robi jedzenie dla dzieci. Sygnowane imieniem i nazwiskiem znanego podróżnika. Po złożeniu staje się jedną częścią co pozwala nam bezpiecznie przenosić i przechowywać krzesiwo. Zapewnia pewny i wygodny chwyt nawet w rękawicach. Pamiętajcie przy tym modelu zwrócić uwagę na długość pręta. Im dłuższy tym dłużej będzie służyły. Krzesanie polega na pocieraniu jednego pręta o drugi, przy czym jeden jest dający iskry a drugi je krzesze, więc jeden się szybciej ściera niż drugi.

Krzesiwo z bloczkiem magnezji

Składa się z trzech elementów, pręta krzesiwa, bloczka magnezji i pręta to pocierania. Magnezja jest obudową naszego krzesiwa i to ona pomoże nam rozpalić ogień. Przez pocieranie uzyskujemy wióry magnezowe, które bardzo łatwo rozpalić a w trakcie spalania osiągają wysoką temperaturę. Zazwyczaj załączone do zestawu pręty bardzo szybko zużywają się więc zwróćmy uwagę na ich średnice. Im grubszy tym lepszy.

 

Krzesiwo Scout lub Army

Chyba najpopularniejszy i najchętniej produkowany przez producentów model. W zestawie pręt krzesiwa z rączką oraz iskrownik najczęściej połączone ze sobą linką. Tutaj też należy zwrócić uwagę na grubość pręta z którego będziemy krzesać iskry. Znów im grubiej tym lepiej. Jednak im grubiej tym ciężej wiec jeśli ktoś liczy każdy gram to może zdecydować się na cieńszy, taki który wystarczy na wyprawę i nie będzie zbędnych gramów.

 

Dwa w jednym. Nóż i krzesiwo.

Firma Mora proponuję nam nóż w formie nieskładanej wyposażony w otwór znajdujący się w rękojeści. W tym otworze możemy schować krzesiwo firmy Light My Fire, które jest dołączone do zestawu a naszym iskrownikiem będzie sam nóż.

 

 

Wszystkie z wyżej wymienionych modeli będą dobrze sprawdzały się w każdych warunkach, nie ważne czy to deszcz, czy wiatr, śnieg czy nasze krzesiwo przed chwilą zostało wyjęte np. z górskiego potoku.

 

Borys Sier