Lawiny cz.1

Lawiny – to bardzo ważny temat w zimę i uważamy, że wszyscy chodzący zima po górach powinni mieć wiedzę chociaż teoretyczną na ten temat.

 

Klimat gór, w większości stref klimatycznych Ziemi charakteryzuje się występowaniem pokrywy śnieżnej, czasem stałej, tworzącej również lodowce, a czasem okresowej, związanej z kalendarzową zimą. Zależy to oczywiście od wysokości bezwzględnej i porównaniu jej do wysokości izotermy 0 stopni Celsjusza. Za powstawanie śniegu odpowiedzialne są drobiny pyłu, a właściwie proces resublimacji pary wodnej do lodu na wspomnianych drobinach. Budowa płatków śniegowych zależna jest od warunków panujących w chmurach: temperatury, wilgotności i ciśnienia.

Przy temperaturze w przedziałach pomiędzy -1, a -3 stopni, oraz -10, do -20 stopni lód osadza się na krawędziach mikrokryształu tworząc symetryczne, sześcioramienne gwiazdki, z tym bardziej rozwiniętymi i skomplikowanymi ramionami im bardziej wilgotne jest wokół powietrze. Zjawiskiem odpowiedzialnym za tą twórczość jest proces resublimacji pary wodnej. Temperatury z przedziału -5 do -10 stopni, oraz poniżej -20 stopni sprzyjają uproszczonym formom śniegu, gdzie pojedyncze płatki tworzą się osadzając lód poprzecznie do płaszczyzny wstępnego mikrokryształu, w kształcie kolumn, tarcz i igieł, w których również możemy zauważyć sześciokątny przekrój. Tu podobnie do gwiazdkowych form resublimacja daje o sobie znać, ale w środowisku o mniejszej wilgotności. Temperatura nieco poniżej 0 stopni sprzyja powstawaniu w chmurach krupy śnieżnej, czyli płatków śniegu, na których obmarzła skroplona w chmurze woda. To, z jakim rodzajem opadu śniegu mamy do czynienia, wraz z temperaturą na powierzchni śniegu podczas i po opadzie, ma znaczenie w tworzeniu się pokrywy śnieżnej o określonych właściwościach. Historia warunków meteorologicznych w czasie występowania pokrywy śnieżnej jest możliwa do odczytania z warstw śniegu, i podobnie jak słoje w drzewie, poszczególne warstwy opisują warunki oraz tempo przyrostu.

Im częstsze i bardziej dynamiczne zmiany warunków meteorologicznych, tym więcej możemy znaleźć warstw w śniegu i niestety mnogość ta nie sprzyja stabilności pokrywy śnieżnej. Zima nieobfitująca w opady śniegu postrzegana jest często, jako niegroźna, bo przecież mało śniegu, wiec lawin nie będzie. I to błąd, do wystąpienia lawiny nie potrzeba dużo śniegu, lecz trzeba śniegu niestabilnego, ze słabymi warstwami, lub nawet bardziej ze słabo połączonymi miedzy sobą warstwami. Mroźna zima, z cienką warstwą śniegu sprzyja powstawaniu szronu, zarówno przy gruncie, jak i pomiędzy warstwami, a ten nie pozwala na połączenie się warstw i działa jak łożysko kulkowe przyspieszając ruch warstw względem siebie.

Jeżeli jeszcze weźmiemy pod uwagę plastyczność śniegu, która wraz z grawitacją powoduje naciąganie się poszczególnych warstw śniegu, to po zaistnieniu bodźca zrywającego połączenia wewnątrz warstwy śnieżnej (np. dociążenie pokrywy śnieżnej ciężarem turysty, czy narciarza) dochodzi do zejścia lawiny. Pokrywa śnieżna to nie twór bez zmian, skamielina – to jakby żywa istota, która ma swój wiek, dojrzałość i idące z tym właściwości. Na przemiany w warstwach śniegu wpływ ma czas, ciśnienie, czyli nacisk, temperatura i wilgotność, oraz dodatkowa energia, jak promieniowanie słoneczne. Przemiany również mogą przyspieszyć opady deszczu, które przeciekając przez kolejne warstwy doprowadzają do ich wyrównania, czyli jednorodności, choć w pierwszym momencie poważnie dociążają stok, czyli zagrożenie lawinowe rośnie. Potrzeba wiedzy o śniegu, obserwacji poszczególnych warstw świeżych, oraz ich połączeń, informacji o wystawie i nastromieniu stoku, by móc określić, czy dany stok jest stabilny, czy podejrzany, czy wręcz tylko czeka na „chętnego”. Wiedzę tę najlepiej zdobyć podczas praktycznej obserwacji warstw śniegu wzbogaconej o komentarz kogoś doświadczonego, kto potrafi rozpoznać i określić wymienione tu tematy.

Powstawanie lawin

No i tu powoli zbliżamy się do sedna, czyli lawin śnieżnych, które można by określić, jako energiczne przemieszczanie się zdestabilizowanych mas śniegu. Czy to będzie cała pokrywa, czy tylko określona warstwa zależy od budowy samej pokrywy, rodzaju i ilości jej warstw, ale przede wszystkim od sił trzymających poszczególne warstwy pomiędzy sobą. Te różnice odzwierciedla nam nazewnictwo lawin, gdzie lawina pyłowa oznacza szybką lawinę ze śniegu zmrożonego, sypkiego, najczęściej z lekkiego puchu, lawina deskowa to ruch konkretnej warstwy śniegu, najczęściej przewianego, tworzącego deski miękkie (po stronie zawietrznej przeszkód terenowych), lub deski twarde – wyprasowane przez wiatr na nawietrznej. Lawiny gruntowe to lawiny złożone z całego przekroju pokrywy śnieżnej, najczęściej ciężkiego, wiosennego śniegu, gdzie siły grawitacji wygrały walkę ze słabymi wiązaniami w najczęściej już pojedynczej warstwie śniegu z dużą zawartością wody. Każdy z rodzajów lawiny można rozpoznać podczas jej ruchu, ale również później, analizując obryw, tor lawiny, oraz to, co pozostało w tak zwanym depozycie lawiny.

W temacie lawin krąży parę niefortunnych twierdzeń, mogących wywołać brzemienną w skutkach pomyłkę. Najczęściej popełnianym błędem jest pogląd, że lawiny powstają gdzieś wysoko, a wypadek lawinowy jest spowodowany tym, że przypadkowo znaleźliśmy się na jej torze. Zdecydowana większość lawin zostaje uruchomiona przez samego człowieka, a jego wpływ na destabilizację pokrywy śnieżnej nie jest ograniczony do miejsca, gdzie stoi, czy którędy chwilę temu przechodził, ale w zależności od stopnia zagrożenia lawinowego może rozciągać się do całego pola śnieżnego, a nawet do całego stoku, czy doliny, i im mniej stabilny śnieg, tym większych rozmiarów lawin, nawet wielu możemy się spodziewać.

Kolejna pomyłka, to twierdzenie, że lawiny schodzą tylko podczas ocieplenia, a mróz gwarantuje bezpieczeństwo – temperatury poniżej -8 stopni całkowicie zatrzymują a w przedziale -3, do -8 stopni hamują metamorfozę śniegu, a właśnie przemiany te prowadzą do stabilizacji śniegu. Czyli to mróz jakby ”konserwuje” zagrożenie lawinowe nie pozwalając związać się śniegom i w taką zastawioną przez przyrodę pułapkę, zdarza się, że wchodzi niczego nie świadomy człowiek.
Człowiek planując jakąkolwiek działalność górską w warunkach zimowych powinien brać pod uwagę teren, którym będzie się poruszał, stopień zagrożenia lawinowego, jako pierwszą informację o zagrożeniu, oraz na bieżąco, podczas działań, powinien kontrolować wszelkie zmiany warunków, jakości śniegu, oraz tzw. czynnik ludzki, czyli współuczestników swoich działań, ich wiedzę, sprawność, oraz kondycję. Wszystkie te czynniki, oraz odpowiedni sprzęt lawinowy, który musimy użyć, gdy nasze obliczenia, co do bezpieczeństwa zawiodą, pozwolą zwiększyć nasze szanse w starciu z tym potężnym żywiołem. Natomiast pamiętajmy, że niebezpieczeństwo jest duże, i najlepszą metodą na powiększenie szans na przeżycie to na pewno unikanie lawin.

C.d.n. 🙂

Autorzy: Jan Wierzejewski, Marcin Jozefowicz,

Redakcja: Borys S.