Liofilizaty

Żywność liofilizowana uważana przez większość ludzi za żywność w proszku typu kubek knorr. Nic bardziej mylnego. Ten i inne mity postaram się rozwiać w tym artykule.

Co to za cała liofilililili liofilizacja?

Liofilizacja to proces dzięki, któremu z potrawy czy też konkretnych składników pozbywamy się około 90% zawartości wody. Powoduje to drastyczne zmniejszenie wagi przy bardzo niskim ubytku wartości odżywczych. W pierwszej kolejności składniki zostają zamrożone do temperatury – 40 stopni, a następnie przy użyciu specjalnej próżniowej maszyny jest podnoszona temperatura. Następuje wtedy wyodrębnienie pary wodnej i odprowadzenie jej na zewnątrz. To tak w skrócie, no ale już wiemy, że nie damy rady tego zrobić sami w domu.

Po co powstała żywność lio? 

Zostało to zapoczątkowane podczas drugiej wojny światowej przez USA. Zagrożenie brakiem żywności oraz problemy z jej dostarczaniem doprowadziły do pierwszych eksperymentów. Ta metoda bardzo szybko się przyjęła i zaczęto z niej korzystać do robienia zapasów dla wojska, kosmonauci od samego początku wcinają liofilizaty. To dzięki nim ograniczono wagę posiłku o 90%, a dostawy jedzenia w kosmos jak wiadomo nie są tak tanie jak dostawa sushi do waszego domu z pobliskiej restauracji. Zaczęto tez korzystać z liofilizantów w armii, służbach. Aż dotarło to do nas, sportowców czy ludzi, którzy wybierają się na dłużej poza zasięg cywilizacji.

Zady i walety jedzenia lio

Zalety:

– niska waga, to najważniejsza cecha, porcja obiadowa zawierająca ponad 600 kalorii waży zazwyczaj mniej niż 150 gram, czyli 5 obiadów będzie ważyć niecałe ¾ kg.

– kaloryczność, co bardzo ważne podczas wysiłku ponieważ nasz organizm potrzebuje wtedy więcej energii. Możemy tutaj zaobserwować potężną różnice między zwykłym jedzeniem w proszku a żywnością lio. Kaloryczność posiłków liofilizowanych jest zdecydowanie większa, a co ważne nie zjadamy pustych kalorii tylko danie pełnowartościowe.

– menu, mamy do wyboru kilkadziesiąt rodzajów potraw, również wegetariańskie i wegańskie. Czasy wcinania pure ziemniaczanego z proszku odeszły w niepamięć.

– prostota gotowania, zalewasz wodą, mieszasz, czekasz 10 min i gotowe. To prostsze niż przygotowanie herbaty z miodem, cytryną i goździkami.

– długi okres przydatności do spożycia, dzięki temu, że żywność tego typu nie zawiera wody jest dużo mniej podatna na działanie szkodliwych bakterii, co wydłuża jej okres przydatności do spożycia nawet do kilku lat.

– temperatura przechowywania, nie musicie nosić ze sobą zamrażarek, chłodziarek ani nic takiego. Możecie ją przechowywać w temperaturze pokojowej, nie jest tez wrażliwa na wysokie czy niskie temperatury.

– naczynia do jedzenia w gratisie, to kolejny plus. Jedzenie zalewamy woda w torebce, nie potrzebujemy żadnego naczynia wystarczy łyżka czy widelec. Kolejne kilkaset gram, które zaoszczędziliśmy.

Wady:

– Cena, jedna porcja kosztuje około 20 zł, niestety jest to dość wysoka cena, dla niektórych może okazać się barierą. Pamiętajmy jednak, że jedzenie lio zabieramy wtedy gdy musimy ograniczać się z ilością i ciężarem bagażu, wiec jeśli nie musicie się ograniczać to nie musicie tez korzystać z liofilizowanego jedzenia.

– wysokość opakowań jest tak dobrana, że niestety aby zjeść danie do samego końca trzeba się trochę usmarować. Można ten problem rozwiązać kupując łyżkę turystyczną z dłuższą rączka.

A smaczne to to?

Tutaj każdy powinien przetestować sobie kilka ulubionych przez siebie posiłków. Spróbujcie wpierw tego co lubicie jeść w normalnej gotowanej wersji a później przejdźcie do eksperymentów. Myślę, że każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Polecam testowanie w domu, nie będziecie mieli przykrych niespodzianek na kilkudniowym wyjeździe i w razie „niemca” nie będziecie musieli głodować.

Jeszcze jedna ważna UWAGA!!! Żywność liofilizowana zawiera w opakowaniu małą torebeczkę z substancją, która ma pochłaniać wilgoć. Nie jedzcie tego i wyrzućcie do śmietnika!!! To nie przyprawa.

Co znajdziemy na rynku?

Jak wiadomo co człowiek to inne poczucie smaku, każdy lubi co innego. Jeden wątróbkę z cebulką, drugi jej nie tknie. Jeden nie może jeść glutenu a inni z przekonania nie jedzą mięsa czy też produktów pochodzenia zwierzęcego. Producenci nie olewają naszych potrzeb i wychodzą nam naprzeciw z przyjaźnie wyciągniętą dłonią.

Voyager to francuska marka obecna na rynku turystycznym od 1992 roku. Poza produkcją żywności lio zajmują się również pomocą w sytuacjach kryzysowych i współdziała z wieloma organizacjami pozarządowymi. Posiada w swojej gamie produktów nawet samopodgrzewające się dania. Możemy ich zaliczyć do marki, która posiada najszerszą gamę produktów. Ich menu zaspokoi nawet najbardziej wybredne podniebienia, kuchnia francuska, dania z owoców morza i ryb, kunia orientalna i egzotyczna. Wychodzi też naprzeciw naszym potrzebom i produkuje dania dla wegan i wegetarian. Posiadają również linie produktów organicznych i ekologicznych, a także produkty dla nietolerujących laktozy czy produkty o zmniejszonej ilości sodu lub bez sodu. Oprócz dań obiadowych maja w swoim menu również desery i gotowe śniadania. Jako jeden z niewielu producentów oznacza na opakowaniu poziom do, którego należy nalać wody.

Lyofood Polska marka LyoExedition na rynku pojawiła się całkiem nie dawno. Bardzo szybko zagościła w sercach a raczej w brzuchach górołazów, alpinistów czy himalaistów. Doceniana jest za najwyższą jakość produktów, metodę przyrządzania dań i innowacyjność no i oczywiście za smak. W tej firmie sztab dietetyków i specjalistów żywienia troszczy się o prawidłowy i dobry skład każdego dania. Nie używają konserwantów, wzmacniaczy smaków ani aromatów. W ich ofercie możemy znaleźć porcje jedno i dwie osobowe a także ich specjalność czyli dania pojedyncze w wersji powiększonej. Te ostatnie przydają się przy wzmożonym wysiłku. Z racji, że są Polakami nie zapomnieli o naszej kuchni, a ich bigos i schab w koperku podbiły żołądki wszystkich. Posiadają również dania wysokoenergetyczne czyli np. jaglanka z malinami, która dostarczy nam 916 kalori. Poza tym oferują liofilizowane zdrowe i przepyszne osoce i warzywa w proszku, z których można przyrządzić przepyszne smoothies.

Trawellunch  to jedna z najdłużej istniejących marek. Wiele osób wybiera ich produkty ze względu na ogromną różnorodność w menu. Z ich paczek zjemy pyszne dania obiadowe z mięsem, dania wegetariańskie, śniadania, desery oraz zupy. Występują w opcji jedno lub dwuosobowej. Ich gotowe dania zaspokoją preferencję każdego użytkownika, posiadają w ofercie również dania wolne od alergenów.

Trek’n Eat to szwajcarska marka koncernu Katadyn Group. Posiłki ich produkcji to zbilansowane proste potrawy, czasem pojedyncze składniki, zupy, dania obiadowe czy przekąski. Przygotowanie jak zawsze proste, polega na zalaniu gorącą wodą i odczekaniu 10 minut. Znajdziemy u nich również wysokobiałkowy płynny pokarm oraz sproszkowane soki owocowe. Po przygotowaniy doskonale i szybko uzupełnią nasze braki w energie, witaminy i mikroelementy .

Żywność liofilizowaną o różnych smakach, wysokoenergetyczną, niskotłuszczową oraz pozbawioną alergenów znajdziesz bez trudu w stacjonarnych sklepach turystycznych Skalnik oraz w sklepie internetowym Skalnik.pl. Polecamy ten sklep ponieważ mamy jako grupa w nim najlepsze ceny.

Życzę pełnych brzuszków i smacznego.

Borys Sier

Serdecznie wszystkim polecamy sklep skalnik.pl z którym współpracujemy.

Zdjęcia udostępnione dzięki uprzejmości skalnik.pl