Mięguszowiecka przełęcz pod Chłopkiem

źródło mapa-turystyczna.pl

Wpierw trochę suchych i teoretycznych danych:

No wiec teraz merytorycznie. Jeśli zaczynamy szlak od zera czyli ruszyliśmy autem czy tez busem z Zakopanego lub okolic to musimy przetransportować się na Palenicę Białczańską. Z Parkingu ruszamy czerwonym szlakiem “piekielną autostradą” do Morskiego Oka. Tutaj warto zaznaczyć, że szlak w jedną stroną pochłonie nam według rozpiski na mapach 5 godzin 45 minut więc żeby nie biegać powinniśmy wyjść odpowiednio wcześniej, dzięki temu na “piekielnej autostradzie” będzie prawie pusto i dalej również. Czas spokojnego przejścia to 1 godzina 30 min a według map 2 godziny 15 min.

Gdy już dotarliśmy nad Morskie Oko zasłużyliśmy na gorącą herbatę lub po prostu małą przerwę i lecimy dalej czerwonym szlakiem na Czarny Staw pod Rysami i tutaj również mały przystanek na posiłek i coś do picia. Nie zapomnijcie po drodze podziwiać wspaniałych widoków i cieszyć się pobytem w Tatrach!!! Nie biegniemy nigdzie na zawody. Średni czas przejścia z Morskiego Oka na Czarny Staw pod Rysami to 30 min, po oznaczeniach mapy 45 minut.

Po krótkim odpoczynku wskakujemy między Kosodrzewinę i ruszamy zielonym szlakiem w kierunku Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem. Na początku szlak wiedzie po ułożonych skałkach a otacza nas kosodrzewina. Gdy wejdziemy trochę wyżej docieramy do skał i przejścia po nich.

Dalej trafi nam się przejście po wysokogórskim potoku i dochodzimy do pierwszych klamerek. Nie są one specjalnie trudne ale w tym momencie już mamy stromo nachylony szlak i ludzie z lękiem wysokości lub przestrzeni mogą mieć problemy. Dalej teren się wypłaszcza ale tylko na chwile i znów wskakujemy po skałkach wyżej i wyżej i wyżej dochodzimy nad Kazalnice.

Z Kazalnicy lecimy teraz wypłaszczonym terenem już w stronę Chłopka.

Następnie docieramy do końcowego podejścia gdzie zaczyna się operowanie w dość mocno nachylonych skałkach i tutaj przyda się już kask. Skałki są luźne i sypkie miejscami. Ludzie przed nami mogą zrobić nam krzywdę.

Takim terenem dochodzimy na samą przełęcz i nie zapominamy po drodze podziwiać przepięknych widoków. Jesteśmy już w miarę surowych Tatrach i jest tu zdecydowanie mniej ludzi niż na szlaku na Rysy czy Szpiglasowy Wierch. Na górze mamy piękny widok na Słowacką i Polską stronę Tatr.

W dole Morskie Oko

Mięguszowiecki Szczyt i Pośredni Mięguszowiecki Szczyt

 

Administracja szczytu 🙂

Widok na Polską stronę

Widok na Słowacką stronę, w dole jezioro Vel’ke Hincovo pleso

W dół schodzimy zazwyczaj na tyłku bo tak łatwiej i lecimy tą samą drogą.

Ahoj!!! 🙂

Borys Sier