Pierwszy raz na ściance

 

Pierwsza wizyta na ściance, dla większości z nas jest związana ze stresem. Jak to będzie? A bo ludzie będą się śmiali? A bo ja nic nie wiem? A bo ja nic nie umiem? Boje się, że spadnę czy to bezpieczne? Te i setki innych pytań kłębią się w ludzkich głowach przed pójściem pierwszy raz na sztuczną ściankę wspinaczkową.

 

A teraz powoli i krok za krokiem. Po pierwsze jak idziesz pierwszy raz na ściankę, zabierz ze sobą wygodne sportowe ubranie, które nie będzie krępowało ruchów, buty najlepiej trampki, jeśli takich nie mamy to inne obuwie sportowe chociaż trampki są najlepsze. No i tyle, nic więcej nie potrzebujesz na pierwszy raz. Uprząż oraz sprzęt asekuracyjny możesz wypożyczyć na miejscu zazwyczaj za 5 zł komplet plus ewentualnie drugie 5 zł za wypożyczenie butów.

fot. Magdalena Białkowska

Po drugie zadzwoń na ściankę i dowiedz się czy trzeba się umawiać na wstępny instruktarz czy można przyjść z marszu i takiego instruktarzu Ci udzielą. Na niektórych ścianach trzeba się umówić nawet kilka dni wcześniej a na innych możesz przyjść z ulicy i z uśmiechem na twarzy zrobią Ci wstępne przeszkolenie. Tutaj też zaznaczę, czasem wstępne przeszkolenie kosztuje około 50 zł a czasem jest za darmo. Wszystko zależy od polityki jaką prowadzi dany obiekt.

Po trzecie, będzie na luzie i na spokojnie. Ludzie pracujący na ściankach, to zazwyczaj wspinacze, a wspinanie to ich pasja. Jak wiadomo o pasji opowiada się chętnie i życzliwie. Nastaw się na to, że wszyscy są mili i uprzejmi, chętnie każdemu pomogą.

fot. Magdalena Białkowska

Po czwarte, nie będzie żadnych śmiechów chichów. Każdy z nas kiedyś się tego uczył i ci zaawansowani wspinacze nawet nie zwrócą uwagi na tych co się uczą, a nawet jeśli to sobie pomyślą „kiedy to było jak ja się tak uczyłem”, uśmiechną się do was, a może nawet będą dopingować podczas pierwszego wejścia.

Po piąte, wszystkiego się dowiesz i wszystko sprawdzisz zanim wejdziesz na panel. Nikt nie puści Cię na panel jeśli będzie wiedział, że nie wiesz z czym to się je. Dowiesz się jak asekurować, jak wiązać podstawowe węzły i jakich komend używać. Jeśli pogadasz z ekipą na obiekcie to pewnie z uśmiechem na twarzy dadzą Ci kilka porad jak się wspinać.

fot. Alicja Furlepa

Po szóste, bezpieczeństwo jest najważniejsze. Nie ma nic ważniejszego niż bezpieczeństwo podczas wspinania. Wspinanie na wędkę jest całkowicie bezpieczne jeśli wspinacz jest dobrze przywiązany, a asekurujący wie jak to robić. Tego dowiecie się wszystkiego. Niektóre ścianki mają systemy asekuracyjne, gdzie nie jest wymagana osoba asekurująca, robi to za was sprzęt. Zwijarka z systemem magnetycznych hamulców. Idziecie sobie w górę, zwijarka wyciąga luz, a w momencie kiedy odpadacie hamuje wasz upadek i spuszcza was powoli na ziemie.

Po siódme i ostatnie. Wspinanie jest dla każdego, niezależnie od wieku i wagi. Idąc na ścianę nie musisz brać ze sobą drugiej osoby o podobnej wadze. Na moim przykładzie. Ważę około 80 kilo i wspinałem się wiele razy, asekurowały mnie osoby cięższe oraz lżejsze. Nawet dziewczyny które ważyły po 45 kg i nie miały problemu z asekuracją moich 80 kg.

 

Ot i tyle, nie bać się, spakować plecaczek z wygodnymi ciuchami i czymś do picia, uśmiech na twarz i jazda na ściankę. Na ścianie serio ludzie są uprzejmi i pomocni. Nie bójcie się spytać innych jak się wspinać czy też poprosić o jakieś rady.

Do zobaczenia na panelu

Borys Sierżant