Przyrządy asekuracyjno-zjazdowe

Świat idzie do przodu, technika biegnie przed nim. Dziś już chyba tylko najstarsi z najstarszych pamiętają o technice asekurowania partnera polegającej na trzymaniu liny w rękach, a może i już nie ma tak wiekowych wspinaczy na świecie. Dziś mamy do wyboru masę przyrządów asekuracyjnych.

Półwyblinka, ósemka, płytka Stichta, kubek, reverso, grigri, click-up. Jak połapać się w tym wszystkim i czym i z czym to zjeść? W tym artykule wytłumaczę co w tym gąszczu piszczy.

Producenci zasypali nas różnymi rodzajami sprzętu, prześcigają się w tworzeniu nowych i ulepszonych rozwiązań. Jest ich tak wiele, że trzeba się porządnie skupić żeby to wszystko ogarnąć. Przyrządy asekuracyjne głównie dzielimy na klasyczne, półautomatyczne i automatyczne. Dodatkowo jest jeszcze podział na klasyczne i przyrządy klasyczne pośrednie. A wszystko zależy od tego jak działa dany przyrząd i jak hamuje linę.

Przyrządy klasyczne, to te w, których hamowanie linii opiera się na tarciu: wyblinka na karabinku, ósemka, płytka Stichta oraz wszelakie odmiany kubków asekuracyjnych.

Przyrządy półautomatyczne, to te działające na zasadzie tarcia i zacisku czyli np. click-up.

Przyrządy automatyczne pracują na zasadzie zakleszczenia liny, czyli mowa tutaj o gri gri.

Jednak najprostsze nie zawsze wychodzi na najlepsze

Najprostszym i wciąż używanym hamulcem jest wyblinka na karabinku. Zaleta tego rozwiązania, to prostota i skuteczność, nadaje się do asekuracji z dołu jak i z górnego stanowiska, działa nawet na zabłoconej czy też zaśnieżonej linie. Ma jednak bardzo poważną wadę, bardzo mocno skręca linę. Poza tym obsługa tego systemu wymaga dużej uwagi i wprawy. Podczas szybkiego przesuwania się liny na karabinku, wyłapanie odpadnięcia może powodować bardzo niebezpieczne sytuacje.

Ósemka

Przyrząd powstał z myślą o zjazdach i do nich najlepiej się nadaje. Generuje niewielkie siły tarcia, co w przypadku zjazdów jest zaletą, jednak przy asekuracji stanowi zazwyczaj wadę. Gdy jest używany z cienką liną, może powodować zbyt małe tarcie. Ósemka chociaż taka prosta w obsłudze, to polecamy ją bardziej doświadczonym wspinaczom czy asekurantom.

Płytka Stichta

Jeden z najbardziej wiekowych i pancernych przyrządów. Od lat dostępny na rynku. Powstał z myślą o asekuracji, niestety słabo sprawdza się przy zjazdach. Odporny i bardzo wolno się zużywa. Może być stosowany prawie z każdym rodzajem lin, nawet ze sztywnymi linami statycznymi. Kiepsko sprawdza się jednak przy zabłoconych, zalodzonych i mokrych linach. Nie powinno się go używać do asekuracji od góry. Tutaj UWAGA. Musi być bezwzględnie używany z repikiem, który zabezpiecza przyrząd przed przesunięciem się na linie.

Kubek, reverso, ATC – urządzenie wielofunkcyjne

Najpopularniejszym aktualnie przyrządem jest właśnie kubek. Możemy go spotkać na sztucznych ściankach, skałach i górach. Jest tak popularny ze względu na swoją prostotę obsługi, niezawodność i wielofunkcyjność. Swoją budową przypomina płytkę Stichta, a funkcję repika zastąpiło metalowe ucho, w które wpina się karabinek HMS.

Reverso to kubek, który wyposażony w dodatkowe ucho, które pozwala na wpięcie się przyrządem do stanowiska i bezpieczną asekurację z góry. W takiej pozycji, reverso samoczynnie blokuje linę.

Kolejną ewolucja kubka jest ATC, przyrząd do, którego dodano kolejne ucho, mające ułatwić odblokowywanie przyrządu wpiętego w górne stanowisko. Każdy z powyższych przyrządów działa zarówno z linami pojedynczymi jak i połówkowymi.

Gri Gri

Nie to nie kolejny rodzaj sushi. Działanie tego przyrządu jest bardzo podobne do działania samochodowych pasów bezpieczeństwa. W momencie kiedy lina zaczyna się szybko poruszać w przyrządzie, dochodzi to automatycznego zakleszczenia liny. Podawanie liny i odblokowywanie możliwe jest przy użyciu jednej ręki. To właśnie dlatego gri gri stało się tak popularne wśród solistów. Do wad musimy zaliczyć poza wagą i ceną to, że współpracuje tylko z pojedynczą liną oraz nie pozwala na dynamiczną asekuracje osoby prowadzącej. Może być używany wyłącznie do asekuracji na sztucznych ścianach lub sportowych drogach z solidną asekuracja

Click-Up

Stworzony przez firmę Climbing Technology przyrząd, łączy ze sobą klasyczny i automatyczny przyrząd. Do momentu aż lina zostanie obciążona działa na zasadzie klasycznego przyrządu, który oparty jest na tarciu. W momencie blokowania liny w wyniku jej obciążenia, obraca się o 90 stopni względem karabinka i blokuje linę półdynamicznie. Zwolnienie liny następuje przez przywrócenie go do pierwotniej pozycji. Opuszczanie wspinacze polega na delikatnym odchylaniu przyrządu do pozycji spoczynkowej, regulując w ten sposób prędkość opuszczania. Tutaj występuje wada jak przy Gri Gri, współpracuje on tylko z linami pojedynczymi. Jednak firma CT jednak wyszła naprzeciw oczekiwaniom i stworzyła podwójną wersje Click-Up, dzięki której możemy używać lin podwójnych i bliźniaczych, mianowicie Alipne Up. Zasada działania jest taka sama tylko dorzucili możliwość używania dodatkowej liny.

Tiblock

To zastępstwo repika, którego wraz z karabinkiem zapinamy na linie. Zasada działania tak jak repika. A repik to takie cudo zwane też prusikiem. Węzeł samozaciskowy.

Borys Sier

Osoby aktywne w grupie fb Z Miłości do Tatr zapraszamy do administracji grupy po rabaty do sklepu skalnik.pl z którym współpracujemy.