Świadomy kupujący

Świadomy klient, to najgorsze co może spotkać sprzedawcę. Dlaczego najgorsze? Bo sprzedawcy zależy na sprzedaży i tylko na tym. Owszem sprzedawca wam doradzi i pomoże ale wszystko tak abyście kupili jak najwięcej. Zatem czy potrzebujemy kurtki do: biegania, jazdy na rowerze, chodzenia po górach, wspinaczki, miejskiej i do wynoszenia śmieci. Czy potrzebujemy butów do biegania, chodzenia na siłownie, podchodzenia w górach, wysokogórskich, zimowych z mocowaniami pod automaty, zimowych na miękkiej podeszwie. W tym artykule dowiecie się co to znaczy być świadomym klientem.

Sprzęt do biegania, turystyki górskiej, turystyki wysokogórskiej, zimowej turystyki górskiej itp. Itd.

Czy ja rzeczywiście potrzebuje tylu dedykowanych sprzętów.

Czytamy poradniki, w których znajdujemy masę informacji na temat tego jaką odzież czy sprzęt kupić do danego rodzaju sportu. Czy to znaczy, że do każdego rodzaju sportu powinniśmy mieć inną odzież i inny sprzęt? NIE. Powinniśmy siąść i przemyśleć sprawę. Oczywiście niektóre sprzęty będą nadawać się tylko do jednego rodzaju sportu ale musimy się postarać jakoś to pogodzić. Jeśli kupujemy załóżmy kurtkę bo zaczęliśmy biegać to szukamy lekkiej cienkiej kurtki niekrępującej ruchów. Czy nie tego samego będziemy potrzebować podczas turystyki górskiej? Czy nie takie same wymagania będziemy brać pod uwagę kupując kurtkę do wspinaczki? Nie koniecznie ale można to wszystko pogodzić. Siadamy i spisujemy wszystko co będzie nam potrzebne. Lekka, nieprzemakalna kurtka do biegania do której dorzucamy wytrzymałość na otarcia i mamy już pogodzone dwie sprawy, dodajemy do tego dwubiegowy zamek, szerszy kaptur oraz kieszenie usytuowane tak aby uprząż nie zapinała się na nich i mamy pogodzone bieganie, turystykę górską oraz wspinaczkę. Owszem koszt takiej kurtki będzie wyższy, ale czy koszt trzech osobnych kurtek będzie niższy? Dodajmy do tego, że posiadając kurtkę do każdego spotu powiększamy nasz bagaż, bo będziemy chcieli i połazić i wspinać się. Tak samo należy postępować z wieloma innymi sprzętami czy też odzieżą. Starajmy się kupować rzeczy wielofunkcyjne. Wielofunkcyjne nie znaczy gorsze pod warunkiem, że dobrze wybierzemy nasz sprzęt oraz będzie on zrobiony z dobrych materiałów przez dobrego producenta.

Niestety niektórych elementów naszego wyposażenie nie damy rady pogodzić. W takich wypadkach będziemy musieli niestety zainwestować w kilka sprzętów, no ale musimy być świadomi, że są one nam potrzebne.

Pomyśl zanim pomyślisz i dopiero kupuj

Zawsze należy się kilka razy zastanowić nad tym czy dana odzież czy sprzęt jest rzeczywiście nam potrzebny. Rozumiem, że fajnie mieć kilka par butów czy kilka kolorowych czapek ale czy to nam potrzebne? Sam dawałem się ponieść emocjom bo zobaczyłem super nowy sprzęt w dobrej cenie. Jednak później czasem okazywało się, że po pierwsze to promocja nie była taka super, po drugie sprzęt nie był mi niezbędny. Potrzebowałem go ale dużo później. Polecam robić regularne przeglądy naszej szafy, spisywać sprzęt i graty, które się zniszczyły podczas minionego sezonu. Do listy dopisujemy rzeczy, które będziemy potrzebować w następnym sezonie. Przemyślmy też czy jakaś rzecz, którą już mamy może zastąpić potrzebną nam. W ten sposób minimalizujemy zakupy. Kasę, którą zaoszczędzimy możemy przeznaczyć na następne wyprawy.  Z tak przygotowaną listą możemy ruszyć rozglądać się za sprzętem i odzieżą. Tak rozglądać się dlatego żeby kupić mądrze ale o tym niżej.

Weź rozum na zakupy, serce zostaw w domu.

Skoro jesteśmy już na zakupach to decyzja zapadła. Tutaj warto poświecić się trochę i wyluzować, nie kupować na tak zwany „krzywy ryj”. Bierzemy swoje szlacheckie tyłki i jedziemy do sklepu jeśli sprzęt lub odzież wymaga mierzenia. Polecam wszystko dobrze przymierzyć, nie ważne czy zawsze nosiliśmy rozmiar 43 lub rozmiar L. Producent producentowi nie równy. Każda z marek może mieć inne standardy i ich rozmiary mogą się nieznacznie różnić, co może mieć ogromne konsekwencje po założeniu ciuchów, uprzęży itp. Skoro już jesteśmy w pierwszym czy drugim sklepie pamiętajmy, że nie mamy obowiązku kupowania przymierzonego towaru. Ba! Nawet jeśli zamówiliśmy towar do danego sklepu bo np. nie było naszego rozmiaru, to nie mamy obowiązku kupowania tego towaru. Nie mamy też obowiązku tłumaczenia się dlaczego nie kupimy bo przecież „pan zamówił to musi pan kupić”, nic nie musicie. A jeśli sklep ma coś takiego napisanego w swoim regulaminie to jest to niezgodne z prawem obowiązującym w naszym kraju i tutaj polecam nie walczyć z prawem a rzucić im rękawice. Kupcie, weźcie rachunek albo fakturę i wyjdźcie ze sklepu i policzcie do trzech. Wróćcie do sklepu oddajcie towar. Czy chcą czy nie muszą przyjąć towar. Jedynym odstępstwem jest tutaj sprzęt osobistej asekuracji oraz rzeczy robione na zamówienie (na wymiar). W takich wypadkach niestety jesteście zmuszeni do kupienia. Przypominam!!! To że zamówiliście towar w Internetach do danego sklepu nie zmusza was do kupienia tego towaru. Takie są prawa rynku, że klient może wybrać sobie sprzedawcę, a sprzedawca nie może zmusić klienta do zakupu.  No dobrze ale przejdźmy dalej. Skoro znamy już model i rozmiar danego sprzętu dajmy na to wybraliśmy spodnie górskie marki Milo model Brenta i rozmiar M. W sklepie była promocja z 339 zł na 279 zł i mieliśmy wielką ochotę kupić bo przecież to super promocja. NIE!!! Taka promocja to żadna promocja, 90% sklepów nie sprzedaje sprzętu w cenach dedykowanych przez producenta, ponieważ dostają duże rabaty przy kupnie jako sklep i mogą sobie pozwolić na znaczne opuszczenie cen. Wracamy więc do domu i sprawdzamy oferty sklepów internetowych. Tutaj możecie zwrócić uwagę na internetową porównywarkę cen sprzętu i odzieży turystycznej, ceneria.pl. Porównuje ona ceny z wielu sklepów internetowych jednak nie wszystkich wiec warto zadać sobie jeszcze trochę trudu o zobaczyć na stronach znanych nam sklepów. Idąc tym tropem trafiliśmy do może nawet jakiegoś małego sklepiku internetowego w którym nasze spodnie kosztują 220 zł. Tak i tu pada pytanie. Ale jeszcze przecież przesyłka, to wyjdzie prawie to samo? Nie. Sklepy zazwyczaj mają podpisane potężne umowy z firmami wysyłkowymi i koszt wysyłki dla nich to grosze. Liczą się oni z tym, że klient myśli i ceny albo zawierają już koszt wysyłki, są opatrzone darmową wysyłką, wysyłka np. od 200 zł jest darmowa lub jest po prostu obniżona o cenę wysyłki plus jeszcze dodatkowo kilkanaście złoty. Nawet patrząc, że musimy zapłacić za przesyłkę liczymy 220 zł plus 15 zł za przesyłkę daje nam 235 zł a nie 279 zł. Zaoszczędzone 44 możemy odłożyć lub wydać np. na dobrą książkę.  A więc nie bójmy się powiedzieć prosto w twarz sprzedawcy „nie dziękuję, macie ten towar dużo drożej niż w innych sklepach, nie kupię u was”.

 

Ile  i czego?

Musimy na spokojnie siąść i pomyśleć ile i jakiego sprzętu potrzebujemy. Pokaże wam to na przykładnie tanich spodni wykonanych z niskiej jakości materiału oraz naprzeciwko postawię droższe spodnie wykonane z dobrego materiału.

Wiec jedziemy w góry na tydzień co daje nam około 6 dni chodzenia. Lecimy do sklepu i dorywamy spodnie za np. 89 zł. OOOłłł jeee bierzemy 5 par. Przecież nie będę chodził w brudnych. Wydaliśmy 445 zł i widzimy jak obok Kowalski kupuje za 440 zł dwie pary spodni znanej nam marki z jakiegoś kosmicznego materiału. Ej, ale Kowalski przecież jedzie z nami. Czy on chce przez tydzień nosić tylko dwie pary spodni i chodzić brudny? Nie, Kowalski pomyślał. Poczytał w i dowiedział się, że spodnie wykonane z lepszych materiałów nie przyswajają zapachów, trudniej się brudzą, łatwiej się czyszczą i są odporne na przetarcia a do tego ten materiał odprowadza pot. Tak oto wylądowaliśmy z pełną wielką torbą a Kowalski z małą walizką. Do tego nam się strasznie niewygodnie chodziło a Kowalski biegał zadowolony i uśmiechnięty.  Warto wydać więcej pieniędzy na lepszy sprzęt.

 

Super znana marka czy po prostu dobry materiał?

Nawiązując do powyższego podpunktu. Nie zawsze znana marka świadczy o super produkcie. Czasem płacimy tylko za znaczek. Zawsze należy sprawdzić czy materiał jest rzeczywiście super no i czy nie dostaniemy tego samego materiału u innego producenta taniej. Przykład strechowe spodnie Salewa 500 zł i spodnie Milo wykonane z materiału Extendo. Zdecydowanie lepszym będzie materiał Extendo, a do tego koszt takich spodni to 220 zł. Wiec nie zawsze piękny znaczek znanej czołowej marki oznacza, że towar jest lepszy.

Czy już muszę mieć nowe?

To kolejna sprawa, którą musimy przemyśleć. Nie warto kupować nowego sprzętu czy odzieży tylko dlatego, że nasza aktualna wyszła z mody. Wiadomo każdy chce wyglądać dobrze, ale pytanie czy rzeczywiście chcemy co sezon kupować nową kurtkę za ponad 1000 zł. Przecież moda zmienia się z miesiąca na miesiąc, wiec olejmy to i zabierzmy się za użytkowanie naszego sprzętu. Starajmy się użytkować mądrze i dbajmy o nasze graty a posłużą nam długo i będą się dobrze sprawowały. Nie łupmy kijami trekkingowymi po okolicznych skałach niczym toporem w drewno kominkowe. Pamiętajmy też, że wiele z naszych sprzętów da się naprawić. To, że coś się zepsuło, odpadło czy rozlazło to nie znaczy, że trzeba biec do sklepu i kupować nowe.  Wystarczy to naprawić samemu lub oddać do naprawy w zaufane miejsce. W większości przypadków będzie to dużo tańszym rozwiązaniem niż zakup nowego produktu, a nasz stary produkt będzie miał znów swoje właściwości. Niektóre marki dają również gwarancje rozszerzoną wiec warto też przeczytać ich warunki i zobaczyć, czy nie naprawią nam tego za darmo, a może nawet wymienią produkt na nowy. Zużywajmy rzeczy do końca a jeśli np. nasze rozmiary się zmieniły to starajmy się sprzedać. Jest wiele giełd turystycznych i bardzo łatwo znaleźć tam kupca na nasz sprzęt.

Sprzedawca to wasz przyjaciel

Nie, sprzedawca to sprzedawca. Człowiek, który pracuje i jego zadaniem jest sprzedaniem nam konkretnych rzeczy. Nawet jeśli jest to nasz znajomy to dalej jest sprzedawcą i zarabia na tym, że kupimy właśnie u niego. Nie dajmy się manipulować sprzedawcom. Wybierajmy się na zakupy świadomi i asertywni. Musimy wiedzieć co potrzebujemy i nie poddawać się naciskom sprzedawcy, bo jeszcze przyda się to czy owo. NIE, nie przyda się. A jeśli się przyda to wrócimy po to. Spróbujcie kiedyś sprzedawcy powiedzieć „a ja dziś wpadłem tylko przymierzyć” zobaczycie jak jego zainteresowanie waszą osobą znika. Sprzedawca to żaden kumpel ani osoba, która chce dla was dobrze. To jego praca, ma sprzedać jak najwięcej a brzydko mówiąc „ma wcisnąć wam jak najwięcej towaru i kitu, że właśnie tego potrzebujecie”. Bo przecież nie możecie biegać w kurtce goretexowej, która nie krępuje ruchów i chodzicie w niej w górach. Musicie przecież kupić kurtkę specjalną do biegania, do tego specjalną opaskę na czoło, zwykła czapka też się nie nada, do biegania musicie kupić specjalną z napisem Run.

To chyba tyle. Uważajcie co kupujecie, gdzie kupujecie, szukajcie okazji, porównujcie ceny we wszystkich sklepach, nie wierzcie sprzedawcom a wierzcie temu co jest napisane czarno na białym na papierze. Słowo sprzedawcy jest niczym przy gwarancji. Papier i strony producentów to podstawa do gwarancji.

Jeśli chodzi natomiast o nasze prawa to odsyłam do strony https://prawakonsumenta.uokik.gov.pl/

Borys Sier