Szpiglasowy Wierch

źródło mapa-turystyczna.pl

Dane merytoryczne uwzględniające start w Schronisko Dolina Pięciu Stawów Polskich i zakończenie na Szpiglasowym Wierchu

Szpiglasowy Wierch to przez wielu szczyt odkładany na później bo jak to mówią tam nie może być ładnych widoków, nie jest to prawdą bo widoki są cudowne. Znajduję się on w najbliższym otoczeniu Doliny Pięciu Stawów Polskich i można dotrzeć na niego dwoma szlakami. Pierwszy z nich to Ceprostrada czyli szlak prowadzący z Morskiego Oka drugi to żółty prowadzący z Doliny Pięciu Stawów i właśnie tym się dziś zajmiemy.

fot. Katarzyna Szafran

Opis wejścia na Dolinę Pięciu Stawów Polskich możecie znaleźć na naszej stronie.

Ruszamy spod schroniska w Dolinie Pięciu i idziemy po prawej stronie Przedniego Stawu Polskiego szlakiem niebieskim następnie mijamy Mały Staw, który jest stawem napływowym i nie zawsze jest widoczny i dalej idąc szlakiem niebieskim mijamy Wielki Staw Polski. Warto się rozglądać ponieważ Dolina Pięciu jest zamieszkana w dużej ilości przez kozice i świstaki. Pamiętajmy, że to my jesteśmy tutaj gośćmi a te zwierzęta są w domu wiec zachowujmy się tak aby im nie przeszkadzać a tym bardziej nie robić im krzywdy czy też straszyć.

fot. Borys Sierżant

Dochodzimy cały czas ścieżką ułożoną ze skałek wśród kosodrzewiny a czasem po prostu wśród kamieni lub nieosłonięci do skrzyżowania się szlaku niebieskiego z żółtym i tutaj skręcamy w stronę Sziglasowego Wierchu czy też Szpiglasowej Przełęczy, czyli w lewo. Szlak wiedzie w dół po ułożonych skałkach, musimy tutaj przeskoczyć po kamieniach przez strumień górski.

fot. Borys Sierżant

Jeśli komuś się skończyły zapasy wody to można śmiało je tutaj uzupełnić. Do tego czasu idąc minęliśmy widoki na Niedźwiedzia zaraz przy Małym Stawie cały czas towarzyszył nam masyw Miedziane a teraz szlak nabiera nachylenia i zaczynamy iść po Szpiglasowych Perciach za nami widok na całą Orlą Perć, po lewej na trzy Stawy Polskie i Dolinę Roztoki oraz szlak prowadzący na Świstówkę.

fot. Borys Sierżant

Szlak prowadzi po skałkach zakosami w górę. Bardzo szybko nabieramy wysokości i dochodzimy do Czerwonego Piargu gdzie skałki ułożone w szlak chyba postanowiły wyjechać na długi urlop i ostatni kawałek szlaku przed łańcuchami idziemy po ubitej ziemi. Czasami łatwo się na niej wywalić wiec uważajcie.

fot. Borys Sierżant

Dochodzimy do Czerwonego Piargu i wreszcie mamy kontakt z prawdziwą skałą, sercem góry. Tutaj warto zrobić chwilę przerwy na łyk picia i parę fotek. Jeśli nie mieliście do czynienia z łańcuchami ani stromizną to jest to miejsce, w którym możecie dość łagodnie zacząć tą historię.  Łapiemy się łańcuchów, które tak naprawdę są tylko asekuracja i spokojnie można by wejść bez ich użycia, jednak są po to aby nas asekurować wiec chwytamy i lecimy po skale w górę. Wpierw delikatnie w lewo później prosto i stromo a dalej już delikatnie trawersując Szpiglasową Przełęcz w prawo a następnie w lewo i znajdujemy się już na Szpiglasowej Przełęczy.

fot. Borys Sierżant

Mamy z tego miejsca piękny widok na Dolinę Pięciu, Orlą Perć, grań Miedzianych, w dole po stronie Słowackiej Staw Niżne i Wyżne oraz Tomnosmrecinską Dolinę jak i całą gamę Słowackich Tatr. Chwila oddechu i lecimy dalej mianowicie w prawo zostało nam 15 min do Sziglasowego Wierchu. Szlak prowadzi wśród skał po nich samych lub po obsypującej się ziemi wiec czujność wzmożona i po chwili znajdujemy się na szczycie.

 

fot. Borys Sierżant
fot. Borys Sierżant
fot. Borys Sierżant
fot. Borys Sierżant

Szczyt jest skalisty i dość rozległy a jak przejdziemy kawałek dalej to mamy dość sporo miejsca aby usiąść i oddać się przyjemnemu wchłanianiu piękna Tatr. Dla bardziej wytrawnych polecam również wejście na pozostałe dwa wierzchołki, ale to już tatry poza szlakiem

Do zobaczeni na szlaku i pamiętajcie aby nie śmiecić i nie niszczyć naszych pięknych gór.

Borys Sierżant